Catit Design Senses - masażer.




Dość długi czas zastanawiałam się, czy aby na pewno masażer będzie dobrym wyborem.
Zbliżały się Klosiowe urodziny, a pomysłów na prezent nie miałam, a chciałam coś zupełnie innego niż rzeczy kupowane dotychczas.

Masażer drogi nie był, więc pieniędzy jakoś bardzo bym nie żałowała.
Początkowo nie wiedziałam, jak to dokładnie będzie działać, czy koty go polubią.
Szału nie było. Koty tylko przez kilka dni trochę się ocierały. Jedynie co w nim polubiły, to plastikową końcówkę, która nadała się do podgryzania. Do niczego innego masażer się nie nam nie przydał.

Obecnie masażer leży w piwnicy i zapewne nigdy więcej nie będzie używany.
Za jakiś czas może wyląduje w koszu, bo po co ma zajmować miejsce.
Nie polecam.




KOMENTARZE

9 komentarze:

  1. nie wywalaj do kosza, oddaj jakiejś fundacji, może komuś się nada ;) Ja się nad nim zastanawiałam, ale stwierdziłam, że nie ma sensu, bo nie mam dużo miejsca na kolejne "meble". Ale częśc osób chwali ten zakup, więc może są koty, które lubią :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Blisko mnie nie ma żadnej fundacji.
      U nas zakup nowych mebelków jest planowany, więc trochę rzeczy przybędzie. :)

      Usuń
  2. hahah ten kot ma się lepiej ode mnie :D!!!
    Obserwuję

    OdpowiedzUsuń
  3. No i tak to jest z kotami - my je rozpieszczamy takimi bajerami a one to olewają. Ale i tak je kochamy :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mozna na jakiejs aukcji na fb wystawic dla fundacji i od siebie wyslac jak ktos wylicytuje za oszt wysylki fundacja zwroci, szkoda wyrzucac,
    u nas kot do niego wracaja mimo, ze stoi przy drapaku nieco przykurzony ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Posyp przysmakami a zobaczysz jaki będzie super 😄

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha, z pomocą przysmaków użytkowany by był codziennie. XD

      Usuń

Dziękuję za każdy pozytywny komentarz. :-)
Komentarze ze stroną www, z adresem bloga zostaną usunięte.