Pierwsze chwile w nowym domu.



Pierwsze chwile w nowym domu są dla kota bardzo stresujące.
Nowe otoczenie z nieznanymi mu dotąd zapachami, obcy ludzie..
Młode osobniki zazwyczaj szybciej przyzwyczajają się do nowego terytorium, ale to nie jest regułą.

Adaptacja powinna przebiegać stopniowo i łagodnie.
Po przyjeździe do domu, najlepiej postawić transporter (z którego kot samodzielnie wyjdzie!) w niedużym pokoju, w którym obowiązkowo znaleźć się musi kuweta z ulubionym żwirkiem, miska z dotychczas jedzoną karmą i druga miska/fontanna na wodę.
Przez ten czas trzeba zapewnić kotu spokój i nie przeszkadzać mu.
Pierwszego dnia kocię może siedzieć w kącie, w ukryciu. Takie zachowanie jest jak najbardziej normalnie i nie trzeba się tym martwić. Oczywiście wszystko zależy od danego osobnika. Niektóre po krótkim czasie będą chciały zwiedzić najbliższy teren. ;)

Kot to nie zabawka! Rodzic musi uświadomić dziecku, jak należy zajmować się czworonożnym przyjacielem, że zabronione jest ciągnięcie za łapki, uszy czy ogon. Pierwsze zabawy dziecka z kotem powinny odbywać się pod nadzorem osoby dorosłej, by jedno drugiemu nie wyrządziło krzywdy.

Jeśli w mieszkaniu znajdują się inne zwierzęta, przez kilka dni nie powinny mieć z nowym domownikiem bezpośredniego kontaktu.
Obecny koci rezydent może nawet zaatakować nieznanego mu osobnika, jeśli wyczuje w nim zagrożenie.
Zapoznawanie najlepiej zacząć od przyzwyczajania zapachem (rzecz nowego pupila dawać do powąchania rezydentowi i odwrotnie). Każda próba bezpośredniego poznawania musi odbywać się pod nadzorem, dopóki zwierzaki nie zaakceptują siebie na tyle, aby nie zrobiły sobie krzywdy podczas nieobecności człowieka.

Aby dom był bezpiecznym miejscem dla nowego członka rodziny, przed jego przyjazdem należy zabezpieczyć wszystkie przewody elektryczne (młode kocię może gryźć wystające kable, a przegryzienie ich grozi porażeniem prądem), pochować sznurki, nitki, malutkie zabawki, ponieważ kot może je połknąć. Dotyczy to również reklamówek, torebek foliowych, przez które kot może się udusić. Ponadto, po każdym korzystaniu z toalety trzeba zamykać klapę, gdyż mały kotek może utopić się w sedesie. Okna jak i balkon powinny być osiatkowane, ponieważ ciekawski kot, który zobaczy np. przelatującego ptaka, może wyskoczyć i niefortunnie upaść, co doprowadzi do jego śmierci, a kot nie zawsze spada na cztery łapy!
Wszystkie rośliny trujące dla kota muszą zostać usunięte z domu.

Podsumowując. Nowemu pupilowi trzeba stworzyć spokojny i bezpieczny kąt, od którego zacznie poznawać swoje nowe mieszkanie i małymi krokami zaaklimatyzuje się.

KOMENTARZE

5 komentarze:

  1. Wszystko pięknie kiedy kot trafia do normalnego domu, tylko skąd te schroniska...
    Pozdrawiam wiosennie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego taka decyzja powinna być przemyślana, by nie było tak, że np. kotek nasika na ulubioną kanapę, a właściciele z tego powodu się go pozbędą.
      Pozdrawiamy! :)

      Usuń
  2. Tak, trzeba przede wszystkim dać czas i nic na siłę ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. U nas koty szybko się zadomowiły, ale kiedy przybył mały Ursusik musiał się szybko podporządkować Mufasiowi :) Choć to wszystko wiem, o czym napisałaś, to osiatkowanie płotów w naszym przypadku jest obowiązkowe! Tyle lat futrzaki już mają, a chętnie by wyskoczyli i poszli ku przygodzie, a potem wrócili do nas :) Nic z tego- zbyt dużo złych ludzi.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozytywny komentarz. :-)
Komentarze ze stroną www, z adresem bloga zostaną usunięte.