Tworzenie BARFnej mieszanki.



Osoby, które nie miały jeszcze styczności z BARFem, przeważnie myślą, że jest to trudne, nie zrozumieją tego, nie uda im się. Prawda jest taka, że BARF ani nie jest skomplikowany ani trudny.
Mając podstawową wiedzę i dostęp do kalkulatora, nie ma opcji, że nic nam nie wyjdzie.
Niedawno pisałam co nieco o BARFie, więc ciekawskich zapraszam również do tego posta (klik).
Dziś pokażę wam przygotowanie naszej BARFnej mieszanki krok po kroku wraz ze zdjęciami.
Zaczynamy!

Zawsze na samym początku tworzę mieszankę w kalkulatorze pobranym z forum (u mnie program Excel), ponieważ nie lubię iść w ciemno. Dobieram mięsa, które lubi Chloe, dodaję suplementy.
W razie potrzeby coś zwiększam/zmniejszam, co jest bardzo łatwe.
Kalkulator jest w tym fajny, że sam podpowiada ile suplementów dodać. Jednakże nie można mu bezgranicznie ufać i trzeba robić samemu małe poprawki.
Nie jest to trudne do zrozumienia, w razie czego zawsze mogę pomóc. ;)





Do mieszanki potrzebna mi była łopatka wieprzowa (na zdjęciu już pokrojona w duże kawałki), serca, wątroba i żołądki kurze (podroby będą mielone).
Krojenie mięsa u mnie jest dość czasochłonne (najlepiej jest się zaopatrzyć w dobrze tnący, duży nóż, bo małym zajmie to wieki), w szczególności, gdy do oddzielenia jest kość (przy tej mieszance akurat nie miałam). W przypadku większej ilości mięcha, wspomóc się można szarpakiem, a do niego dobry jest nożyk dwustronny z dwoma skrzydełkami (czyli od normalnego z czterema, trzeba odciąć dwa).
Szarpak również posiadam, ale dla mnie kroi zbyt drobne kawałki.
Gdy mięso i podroby są odważone, pokrojone/zmielone, odstawiam do lodówki lub w inne chłodne miejsce i biorę się za gotowanie warzywek (stosowane jako "balast", u nas przeważnie marchew i burak gotowane bez soli, nie są podawane przy każdej mieszance, dodaję ich mniej niż kalk przewiduje) oraz odmierzanie suplementów na wadze jubilerskiej.



Ja korzystam z naturalnych supli (przy pierwszych mieszankach miałam Easy B.a.r.F.).
Do mieszanki potrzebne m.in. są: tran z wątroby dorsza (u mnie w słoiczku z czerwoną pokrywką, odlany i mrożony), mączka z alg, drożdże piwne, mączka ze skorupek jaj (jestem zbyt leniwa na samodzielne wykonanie jej, dlatego kupuję gotową, w przypadku mieszanek z kośćmi jest niepotrzebna), Fortain (słoiczek ze złotą pokrywką, u mnie suszona hemoglobina wieprzowa, może też być świeża, płynna krew wołowa, czy gęsia jak ktoś ma dostęp), Tokowit E 100, sól himalajska (moja w pojemniczku po EB), Tauryna, olej z łososia (słoiczek z zieloną pokrywką, odlany i mrożony), żółtko jaja (do tej mieszanki wybrałam kurze, ale mogą być inne), niezbędna do odmierzania suplementów - waga jubilerska, potrzebna jest również waga kuchenna, deski, miski, noże, co komu potrzebne. :)



Kapsułkę z witaminą E trzeba przebić i wycisnąć. Każdy ma swoje metody - moja na powyższym zdjęciu. Kapsułek nie da rady dokładnie opróżnić ze środeczka, dlatego daję ich zazwyczaj więcej (np. wychodzi mi w kalkulatorze 2,3 tabletki, to wyciskam 3).



Wszystkie suple odmierzam co do miligrama w szklanej miseczce, która akurat idealnie mieści się na wadze jubilerskiej, którą mam. Następnie wszystko wędruje do większej miski, w której odmierzoną mam wodę.



Suplementy trzeba dokładnie wymieszać, by było jak najmniej grudek.
Metoda mieszania jest dowolna, jednakże mi najbardziej odpowiada mieszanie trzepaczką, którą widać na powyższym zdjęciu.
Odmierzanie i mieszanie suplementów zajmuje mi najmniej czasu. :)





Do "zupy" z suplementów dodaję zmielone podroby i warzywa (na zdjęciu marchew, doddaję ją co kilka mieszanek, by koty nie miały problemu z kupcią,). Całość dokładnie mieszam. Dodaję uprzednio pokrojone mięso, ponownie mieszam.



BARF gotowy! Teraz pozostaje wydzielenie dziennych porcji i schowanie ich do zamrażalnika. Ten etap jest u mnie najdłuższy, nie lubię tego robić, ale muszę! Dzielenie mieszanki na 30 dni zajmuje mi ok. godzinkę. BARFa można przechowywać m.in. w woreczkach foliowych (nie polecam), pojemniczkach plastikowych (dla mnie najlepsze), słoiczkach szklanych.
Zrobienie mieszanki i posprzątanie wszystkiego zajmuje mi ok. 4 godziny, zależy jakie tempo sobie narzucę.
Poniżej dzienna porcja 109g w pojemniczku 200 ml z dodatkową ilością wody (spokojnie zmieści się w 100 ml pojemniczku, ale akurat takich nie mam pod ręką, muszę zakupić).

I jak, dalej to takie trudne? :)

,

KOMENTARZE

5 komentarze:

  1. Dużo roboty! Aż trudno uwierzyć, że koty jedzą maczkę z alg albo płynną krew wołową, co prawda jako suplementy, ale blee :) A co to znaczy BARF?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Roboty trochę jest, ale warto! :)
      W poprzednim poście o BARFie napisałam co oznacza ten skrót (ang. Biologically Appropriate Raw Food). :)

      Usuń
    2. Ach no tak, przeiczyłam tamten wpis. Gapa ze mnie :)

      Usuń

Dziękuję za każdy pozytywny komentarz. :-)
Komentarze ze stroną www, z adresem bloga zostaną usunięte.