Dobre wieści.



Przez jakiś czas nie pojawiały się posty z moimi kotami, bardziej skupiłam się na poradnikach, a do tego nie miałam pomysłu na napisanie czegoś, więc dziś to nadrobimy!

Zacznę od najlepszej wieści, Harvey od czerwca powraca na BARF! Zdecydowanie za długo żywił się gotowymi karmami, co było (i niestety jest) po nim troszkę widać i.. czuć (kuweta). Kupujemy zamrażalnik, by pomieścił sporą ilość mieszanek, oseski (myślę również nad dorosłymi gryzoniami oraz kurczakami jednodniowymi, ale przy obecnej jednej komorze nie mogę sobie na nie pozwolić) oraz mięcho, które uda mi się kupić w fajnej cenie, które wykorzystać bym mogła do kolejnych BARFnych posiłków.
Jednakże zanim Harvi będzie jeść surowiznę, wykonane będzie mieć badania krwi, by wiedzieć na czym teraz stoimy. Obawiam się, że z nerkami nie będzie najlepiej, bo wiadomo co grozi przy żywieniu suchą karmą, chociaż Harvuś surowe Klośce podbierał i mokrą karmę dostawał (ostatni worek ok. 7 kg suchej Porty 21 FFS oddałam dziadkowi i bardzo się cieszę, że się jej pozbyłam, a dzikuski przynajmniej zyskają coś lepszego niż śmieciowe karmy), ale nie będę peszyć.
Co będzie, to będzie. ;)



Wspominałam już na naszym fanpage'u (klik) oraz Instagramie (klik), że na blogu mamy nowe logo, dlatego tej informacji nie może zabraknąć również tutaj! To cudo wykonała Dominika z Kota w worku, za co jestem jej na prawdę bardzo wdzięczna. Sama nie potrafiłabym wykonać czegoś tak pięknego! Zresztą poprzednie loga wykonane przeze mnie nie dorównują w ogóle temu.
Oczywiście logo u nas pozostaje na stałe, nie zamierzam go zmieniać.
Jest świetną wizytówką strony, co również mnie bardzo cieszy. :)



Ostatnio mamy na dworze bardzo ładnie, cieplutko. W końcu zbliża się lato, a ja razem z kotami, bardzo na nie czekamy. :)
Na wakacje mam fajny plan związany z fotografią, z kotami oraz spacerami!
Rok temu wychodziliśmy zdecydowanie za rzadko na dwór. W tym roku to zmienimy. Spacerki będziemy mieć codziennie i nie tylko w jedno i to samo miejsce. :)

Czerwiec najprawdopodobniej będzie miesiącem testów, oczywiście testów samych fajnych rzeczy, które może i wasze koty pokochają. Recenzyjek przybędzie, może nawet coś dla kociarzy ukaże się na blogu. Zobaczymy. :)
Również w czerwcu, moja czarna panna Chloe skończy swoje 2 latka, więc czas myśleć o prezentach!



Kilka dni temu na Instagrama (klik) wstawiłam powyższe zdjęcie wraz ze słowami, jakie przekazuje mi Chloe, a brzmią one tak: "Jestem kotem. Nie znam ludzkiej mowy, ale mimo to, uwielbiam z Tobą prowadzić długie konwersacje. Niestety do wyrażenia mojej miłości do Ciebie, jaką mam w swoim małym serduszku, nie pasuje żaden miauczący przymiotnik, nie jest to możliwe do ubrania w jakiekolwiek słowa. Może nie zawsze okazuję to swoim zachowaniem, bo wiem, że potrafię być nieznośna, ale tylko moje oczy mogą przekazać Ci, jak bardzo, bardzo Cię kocham.".

Umieściłam to także tutaj, ponieważ Kloś jest dla mnie bardzo ważnym kotem (dzieckiem), bez którego nie wyobrażam sobie życia. Nawet nie chcę wiedzieć jak potoczyłby się mój los bez niej.

Na koniec jeszcze kilka zdjęć z Klosiowej sesji. Harvisiową pokażemy za jakiś czas. :)
Życzymy miłego weekendu!





,

KOMENTARZE

4 komentarze:

  1. kurczę, nawet nie wiesz jak ja bym chciała przejść na barf... moja zamrażarka w żadnym wypadku na to nie pozwala, ledwie mieści mi się jedna paczka trukawek i kawałek kurczaka dla nas i kotów...
    Myślałam o tym, żeby kupować gotowy barf, niedaleko mnie jest hodowla, która robi barf i można u nich kupić. Ale cały czas coś nowego się u nas dzieje i nie chcę kotom wprowadzać jeszcze więcej zmian. Zwłaszcza, że badania moczu będę wtedy robić co 2-3 tygodnie, a teraz w okresie wakacyjnym tylko czerwiec jesteśmy cały w domu...

    ahhh, pogoda jest cudowna. Też myślę o sesji zdjęciowej, chciałam zamówić u Moniki Małek, ale czekam aż mi się czwarte zsocjalizuje do końca z naszą trójcą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet gdybyś kupowała BARFa od hodowcy, to musiałabyś go gdzieś trzymać. :/
      Może masz miejsce na dodatkowy zamrażalnik? Nowsze modele nie żrą dużo prądu. W internecie znajdziesz sporo ogłoszeń, nawet używane w fajnej cenie. Myślę, że u ciebie na 4 koty starczyłaby zamrażarka o pojemności ok. 100L, zależy też co ile chciałabyś robić mieszanki i w czym je trzymać.
      Ja miałam kupować używaną zamrażarkę, ale nikt nie chce wysłać mi jej kurierem, więc chyba będę musiała zainwestować w nowy model.

      Usuń
  2. aaa logo jest genialne, ale już chyba to mówiłam kiedyś nie wiem czy tu czy na ig :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, na IG musiałaś pisać, bo tam wstawiłam zdjęcie. :))

      Usuń

Dziękuję za każdy pozytywny komentarz. :-)
Komentarze ze stroną www, z adresem bloga zostaną usunięte.