Chloe



Chloe to kotka, która zabrana została z działki mojego dziadka (01.11.2015) w wieku ok. 6 miesięcy. Żyła wśród dzikich, wolno żyjących kotów. Jej umowna data urodzenia to 07.06.2015 r.
Klołka jest płochliwym i niezbyt ufnym kotem. Jak dotąd tylko ja zdobyłam jej zaufanie, co mnie bardzo cieszy. Panicznie boi się większości ludzi oraz psów.
Z charakteru jest moim wymarzonym kotem, a zarazem kocim szczęściem, z którym dzielę życie!
Energiczna, a zarazem leniwa. Na moich kolanach potrafi przespać cały dzień.
Chloe jest dość gadatliwa. Codziennie prowadzimy konwersacje o różnorakiej tematyce.
Jest czułym kotem lubiącym pieszczoty.
Koś to wybredna kotka, jednakże BARF (od 01.07.2016 r. z małą przerwą) zjada z apetytem, z czego bardzo się cieszę.
Prócz takich posiłków zasmakowała w mysich i szczurzych oseskach. Planuję wciągnąć ją w Whole Prey i mam nadzieję, że nam się uda.
Od 2016 r. uczy się różnych komend. Nie praktykujemy tego codziennie, ale raz na jakiś czas.
Jest bardzo bystra i to lubi!
Obecnie potrafi: przychodzić na zawołanie, siadać, skakać na daną powierzchnię i zeskakiwać z niej, skoczyć do góry, prosić, robić kółko, podążać za mną, aportować. Wprawdzie nie robi tego idealnie jak, np. pies, ale świetnie jej to wychodzi.
W ciepłe dni wychodzimy na spacery.
Klosia jest kastratką od 17.02.2016 r.
Więcej zdjęć Chloe znajduje się na naszym Instagramie. :)